Mistrzowskie Emocje

Z okazji Dnia Dziecka post o finale Ligi Mistrzów. Tak, czekałem specjalnie na ten dzień. Nie, nie zapomniałem.


Zacznijmy ciekawostką. Czy wiecie, że na dziesięciu widzów finału przypada dziesięciu facetów? Fascynujące. Siedmiu i jeszcze kilku wspaniałych, ubranych w barwy swych faworytów, wyposażeni w prowiant zakupiony w pobliskim faworycie uczniów, zaczęli sesję o dziewiętnastej. Kto wie, ten wie, ale przypomnę. Mecz zaczął się z dość dużym opóźnieniem, więc bonusowy czas został spożytkowany na zaznajomienie się z perłą komputerowej rozrywki. Przemierzając klockowy świat Gwiezdnych Wojen, braliśmy udział w brawurowym wyścigu, który wcale nie był oszukiwany, porównywaliśmy lot statkami do Batllefronta II, który, na niekorzyść FPS-a, był na porównywalnym poziomie oraz oglądaliśmy jak Jar Jar okłada Anakina.

Dobra, koniec o serii, która powinna się zakończyć chronologicznie na Powrocie Jedi. Mecz się zaczął, więc przystępujemy do kibicowania. Pierwsza połowa na korzyść angielskiego klubu, jednakże z celnością gorzej. Hejterzy powiedzą że Real miał po prostu szczęście i może mają rację. Po dość memicznym zagraniu Benzemy, przyszła pora na Viniciusa, który strzelił pierwszą i ostatnią bramkę tego spotkania. Spotkało się to z aprobatą zebranych, szczególnie że jeden założył się że zetnie włosy jeśli Liverpool wygra. Po ostatnim gwizdku przyszła pora na regenerację energii, a po niej na prawdziwy mecz. Płyta Fify poszła w ruch, a fani wcielili się w swych sportowych ulubieńców.

Dość powiedzieć, że grano do czwartej nad ranem.

28 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Ostatnie dni czerwca zostały poświęcone na wyjazd pod sztandarem SAS-u, czyli tytułowej Szkoły Animatora Salezjańskiego Szkoła szkołą, a wakacje wakacjami, lecz człowiek uczy się przez całe życie. Wła

Od trzeciego do piątego czerwca odbywały się rekolekcje adresowane dla naszych bierzmowanych Jak ten czas szybko leci! Jeszcze chwilę temu przystępowali do pierwszej komunii świętej, a teraz są bierzm

Dzisiaj m.in dlaczego klimatyzacja to wynalazek rekompensujący wszystko inne, duetowa drabinka pucharowa oraz problem niedoceniania łóżek. Rok/trzy lata czekania na PiM, niepotrzebne możecie sobie skr